- Pani nazwisko?
- To skomplikowane - odpowiedziałam i sięgnęłam po formularz. Wpisałam swoje dane unikając znaków diakrytycznych. Czyżbym się ich wstydziła?
W chwilę później dostałam kartę członkini klubu oraz rabat na zakupy w księgarni.
Nie mogę powiedzieć, bym umiała przeczytać w języku tego kraju coś więcej niż historyjki dla dzieci, ale dobre i to.
Urodzona w języku (wpisać tylko jeden:) polskim.