Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


Obiad

Wczoraj sąsiadka gotowała zupę grzybową. Często pichci sosy cebulowe, prawie zawsze są frytki... Apetyczne zapachy roznoszą się po całym domu. Godzina obiadu między dwunastą i pierwszą to święty czas pożywiania się u Belgów. Jest to rytuał, który coraz bardziej sobie cenię.



kadewu 19:28:17 31/01/2013 [komentarzy 2] Komentuj

Po pierwsze

I najważniejsze.

Z nikim się nie ścigaj. Najwyżej staraj się być lepsza od siebie samej, dawniej. Ale i to z umiarem.



kadewu 11:12:50 30/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Nie będzie pedał pluł nam w twarz

W polskim parlamencie zakończyła się wiadoma debata. Obrońcy tego, Co Jedynie Słuszne, to jest katolickiej rodziny, odnieśli zasłużone zwycięstwo. Związków partnerskich nie będzie i już. Naród uratowany!

Zupełnym przypadkiem akurat w ubiegłym tygodniu przeczytałam doniesienia serwisu Expatica dotyczące adopcji dzieci w Belgii. Prawie połowa (14 na 30) dzieci w Belgii adoptują osoby homoseksualne - które tutaj mogą zawierać zarówno związki cywilne, jak i małżeństwa. Wśród przysposabianych dzieci z zagranicy mamy maluchy z Etiopii, Konga, Polski.

Dzieci z krajów III świata muszą szukać rodziny za granicą.



kadewu 11:09:28 27/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Merci

Zdałam wczoraj kolejny egzamin z francuskiego i mogę wskoczyć na następny poziom. Było mi miło usłyszeć od pani V. komplementy dotyczące moich postępów. Wreszcie i ja je zauważyłam.

Za oknem siarczysty mróz, minus sześć, a będzie gorzej. W niektórych miejscach powywieszano siateczki z orzeszkami dla ptaków. Belgowie nie są źli.



kadewu 10:53:33 25/01/2013 [komentarzy 4] Komentuj

W kleszczach białego puchu

Pani mama z dwójką maluchów przed domem.

- Proszę nie chodzić po śniegu. Przestańcie rzucać  śniegiem. Mamy trzeba słuchać. A mama powiedziała, żeby nie rzucać śniegiem.

Skołowane belgijskie dzieci, rozdarte między radosną zabawą a posłuszeństwem.



kadewu 09:26:41 23/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Początek

Styczeń jest tradycyjnie najgorszym miesiącem dla handlu. Po szaleństwie grudnia sklepy odnotowują spadek obrotów. Jednak w Belgii przez większość stycznia trwa czas wyprzedaży (soldes). Opowieści o kryzysie wydały mi się bajkami o żelaznym wilku, gdy dwa tygodnie temu wraz z Jotem spacerowaliśmy po centrum handlowym w poszukiwaniu nowego bidonu. Objuczone torbami tłumy przelewały się przez sklepy; mijali nas ludzie z oczami rozjarzonymi od promocji. W lodziarni, jak nigdy, musieliśmy czekać na obsługę, a na kuponie określającym kolejność klienta mieliśmy numer 29. Kryzys.



kadewu 10:21:13 22/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Skutki uboczne

Siedzę z ulotką w dłoni. Ulotkę zredagowano w trzech językach. Próbuję wyłuskać sens tego, co chce mi powiedzieć producent. A nie są to rzeczy wesołe.

Po zażyciu lekarstwa (sic!), grozi mi:

- anoreksja, przybieranie na wadze, spadek poziomu cukru we krwi, wzrost poziomu cukru we krwi;

- zapalenie jamy nosowej, ból gardła, krwawienie z nosa, reakcje alergiczne;

- koszmary, bezsenność;

- zawroty głowy, zmiana smaku, utrata pamięci;

- ból szyi, bóle mięśniowe, zmęczenie, osłabienie, zapalenie wątroby, opuchlizna wokół kostek;

- zaburzenia wzroku;

- krwawienia;

- cholestaza;

- utrata słuchu;

- uszkodzenie ścięgien...

 

To oczywiście nie wszystko. Siedzę oszołomiona i nie mogę uwierzyć, że to cudo będę musiała brać do końca życia. No cóż, może ten koniec jest bliżej, niż się uważa - powyższa lista niewątpliwie może zabić. Ach, zdrowym być!



kadewu 13:27:15 21/01/2013 [komentarzy 2] Komentuj

From Russia with love

Dwaj panowie z lokalnego MPO (BCM) usiedli na krzesełkach na stacji M. Ona - drobniutka, schludna starowinka w ciuchach od organizacji charytatywnej, usadowiła się obok jednego z nich.

- Czy pan się źle czuje?

- Nie, jestem bardzo zmęczony.

- Ach. Źle pan wygląda.

Po chwili słyszę dalszy strzęp dialogu:

- Z Rosji? A ja znam jedno słowo po rosyjsku - chwali się młodzieniec w odblaskowym pomarańczowym stroju.

- Jakie?

- Babuszka.

- O, proszę. A co to za pociąg nadjeżdża?

- To linia H.-D.

Wsiedliśmy wszyscy do wagonika, ona usadowiła się blisko dwóch panów z BCM. Pogrążyli się w rozmowie.

Ja patrzyłam na śnieżny krajobraz za oknami. Był czysty, niezmącony.



kadewu 22:57:18 15/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Zaskakująca ewolucja

Chciałabym coś czytać i smakować literaturę, ale, o dziwo, nudzą mnie ciągi liter. Nie wciąga mnie nic oprócz pewnego tygodnika, która wciąga głównie dlatego, że jest pisany w języku obcym, który znam niezbyt dobrze. Zaskakujące odkrycie - znudzenie czytaniem. Nie zdarzyło mi się dotąd nigdy; im tom tłustszy, tym większa ochota, by go przejść. Tymczasem wieczorami fantazjuję o nowym potrawach, o smakowaniu przystawek i dań głównych, że o deserach nie wspomnę. Na przykład ciemne pieczywo maczane w oliwie jako aperitif; najlepiej gorące. Potem zupa krabowa. Następnie krokiety z krewetek, typowo belgijskie danie, podane w smażonej pietruszce, popijane czerwonym winem. Dalej tarta malinowa i kawa z ekspresu. I tak dalej. Mogą też być mule w białym winie. Odkryłam w sobie konsumpcjonizm w podstawowym wymiarze - kulinarnym. I to jest dziwne, do mnie niepodobne.



kadewu 09:11:51 15/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Ochota na nic

W czasie świąt przebrnęłam przez 1000-stronicowe "Filary ziemi" Kena Folletta "(Pillars of the Earth") i zastanawiam się, co teraz czytać. I nie mam ochoty na nic - oprócz przerzucania gazet. Głód fabuły mam dawno zaspokojony, ale może trafię na jakąś ciekawą biografię.



kadewu 12:26:08 10/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Zapiski

Przeglądałam zapiski sprzed roku. To właśnie główna zaleta prowadzenia pamiętnika - możliwość powrotu do przeszłości. No więc rok temu było chłodniej, a ja regenerowałam siły po roku męczącej pracy. A dziś po prostu zbieram siły po katarze. Staram się nie kombinować, nie myśleć o przyszłości i nie planować.



kadewu 14:57:05 9/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Maliny

  Żyjemy w epoce globalizacji, po francusku mondialisation... Czy to rzecz dobra, czy zła - zależy od punktu widzenia, a mój punkt dzisiaj to pudełko hiszpańskich malin z pobliskiego sklepu. Dobre.



kadewu 09:15:49 9/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Po nowemu

 Licznik się przekręcił i mamy zupełnie nowy rok. Leżę pod kołdrą i zużywam kolejne chusteczki do nosa. Cóż za ponura perspektywa! Bruksela mokra, ciepła i zielona.



kadewu 12:37:01 7/01/2013 [komentarzy 0] Komentuj





[201218] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.