Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


Zmiana klimatu

Dziś było bardzo gorąco. Nadal jest ciepło. Wracałam do domu z S. tuż przed 22.00, rozmawiałyśmy o psach. - Dla mnie pogoda jest w sam raz, moyen - powiedziała, ale pamiętajmy, że ona wychowała się w Afryce.

Niedaleko od szkoły rozkwitła magnolia. Październik za progiem, lecą kasztany. Jestem rozleniwiona jak kot.



kadewu 00:20:58 30/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Najpiękniejsza we wszechświecie

Niedawno wybrano Miss Universe. Kosmitki nie dopisały, więc wybierano z grona Ziemianek. Za najpiękniejszą uznano śliczną panią z Angoli. Nic jej nie brak, aż miło popatrzeć. Ale mam wrażenie, że jeszcze piękniejsza jest czarnoskóra pani, która codziennie rano odprowadza swego malucha do flamandzkiej sekcji szkoły, do której uczęszcza Jot.

Nie da się zmierzyć urody ani talentu. Także bycie artystą to nie wyścig. Jak można wskazać najlepszego? Kryteria są płynne, gusty rozbieżne, ale widok tej pani z rana bardzo mi poprawia humor. Lubię się gapić na piękne kobiety i mężczyzn, a że każdy ma w sobie coś ładnego, mam sporo powodów do wzruszeń estetycznych.



kadewu 00:44:43 29/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Duch inności

Książkę Marii Janion "Kobiety i duch inności" pochłonęłam w dwa wieczory. Byłam głodna języka polskiego i soczystego stylu autorki. Tak, nasyciłam się na pewien czas jej wspaniałą polszczyzną i nasiąkłam jej śmiało kreślonymi tezami. Maria Janion ma odwagę patrzeć na kobietę w literaturze jako na Innego - wszak kobiety są jedną z mniejszości, choć nie brzmi to jak oczywista prawda. Innymi słowy, wszystko, co dotyczy mężczyzn i męskiego świata jest normą, od której odcinają się postaci kobiece. Mają swe role społeczne, odmawiając wypełniania których stawiają się poza marginesem społeczeństwa (Maria Komornicka, później Piotr Włast), jako że łamią "odwieczny" (=patriarchalny) porządek świata. Wśród esejów tworzących książkę chciałabym wskazać na "Kobietę - Rycerza", czyli nieszkolne spojrzenie na "Grażynę" Mickiewicza. Jej czyn - przejęcie roli rycerskiej męża (a więc dokonanie transgresji), klęska i śmierć powodują, że mąż Grażyny wypełnia ostatecznie rolę żeńską - wstępuje na stos pogrzebowy żony. Ta niezwykła teza o odwróceniu ról każe inaczej niż dotąd pomyśleć o trochę przykurzonej lekturze szkolnej. Poza tym - postaci bogiń rewolucji, wodzów powstańców, którzy "ach, jakie mieli lica [kobiece]", słowem - kobiet, który wykraczały poza rolę, jaką współczesny im świat narzucał im bez pytania. I wreszcie najsmaczniejszy kąsek, jaki znalazłam właściwie na początku książki, a dotyczący polskich kobiet organizujących powstania i spiskujących przeciw zaborcy (z Rosjanina Mikołaja Berga): "Kobieta polska jest wiecznym, nieubłaganym i niezniszczalnym spiskowcem". A sama autorka: "Do swoistej tradycji należy zaliczyć (...) fakt, że to przede wszystkim cudzoziemcy zauważają wyjątkową kondycję polskich kobiet".

Marię Janion chętnie bym sklonowała.



kadewu 00:18:00 28/09/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Kula

 

Jot przy kolacji: - To ja stworzyłem tę planetę, wiesz? Ja jestem matką naturą!

 


 



kadewu 00:11:00 26/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Leśni ludzie

 

Jot mamrocze sobie, mamrocze i mówi nagle: - Jestem z Polski, z dżungli, która nazywa się Polska.



kadewu 00:35:09 25/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Śmierć w świecie roślin

Jesień w klimacie umiarkowanym to upadek dla świata roślin, widoczny koniec wegetacji. Człowiek patrzy na tę piękną śmierć w kolorach żółci, czerwieni i brązu i myśli o kolejnym zamykającym się cyklu. Dla mnie to będzie już trzydziesty siódmy raz. Krótko m ówiąc, optymizm jesienią jest rzeczą rzadką. Poza tym szkoła nauczyła nas ponad wszelką wątpliwość, że wrzesień to początek uczniowskiej katorgi. Początkowo równe szeregi literek pod koniec miesiąca zaczynały walić się w lewo lub prawo, a schludnym zeszytom wyrastały zagięte rogi. Na szczęście pięć lat studiów było jak odwyk: gdy zniknął wrześniowy obowiązek szkolny, okazało się, że wrzesień to piękny czas płynnego przejścia od lata ku jesieni, a śmierć świata roślin nie tylko wygląda spektakularnie, ale napełnia nam kosze i słoiki tym, co w tym świecie najlepsze. W mojej lodówce drzemią dziś czerwone kule pomidorów, banda pękatych, ciemnych śliwek, które są w środku złotem i jeden gruby, lekko zagięty bakłażan. Czy widział kto barwę głębszą i bardziej soczystą, niż kolor bakłażana?

 

 

Jesień to katastrofa, ale za   to jaka piękna.



kadewu 23:59:24 24/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Autor

Wieczór autorski znanego, choć młodego pisarza. (No dobrze, młodość rzecz względna - młodszego  ode mnie).

Zapytany o dyscyplinę pisarską wyznał, że zaczyna pisać po śniadaniu, kawie i antydepresancie. - Czyli rano? - Nie, koło pierwszej.

Ja go dobrze rozumiem.



kadewu 00:04:48 24/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Tako rzecze Jot

Nie jestem dzieckiem. Jestem robotem. Stworzyły mnie myszki na serowej planecie. Jestem zrobiony z metalu, a zamiast mózgu mam ser. Nie mam też krwi, jestem cały sztuczny.

Tako rzecze Jot.



kadewu 00:00:52 17/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Ale

Poszłabym spać, ale nie mam siły wstać. Zrobiłabym coś ze sobą, ale nie mam pomysłu. Może zaczęłabym biegać? Tylko po co... "Wnet i tak skończymy w zupie".



kadewu 00:31:26 15/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Pół na pół

W mojej rodzinie właściwie wszyscy są dwuzawodowcami - z konieczności, nie dla przyjemności. Dziadek na emeryturze kolejowej dorabiał jako woźnica-dostawca węgla, a mama robiła poprawki krawieckie. Ja też przez kilka lat byłam nauczycielem akademickim i tłumaczem jednocześnie. Nie mogłabym zdecydować się na to, by trzymać się tylko jednego zajęcia; nie byłoby to korzystne finansowo, a poza tym bym się zanudziła. Dzisiaj, kiedy tkwię w koleinach pracy 9.00-17.00, wspominam moją pierwszą wizytę w Belgii w 1995. Nocleg w schronisku młodzieżowym i pokój dzielony z Holenderką, która przyjeżdżała do Antwerpii do dentysty. Wiele osób otwiera się w moim towarzystwie, więc tamta kobieta zaczęła po prostu opowiadać mi o swoim życiu. Otóż pracowała 20 godzin tygodniowo jako sekretarka, a poza tym - była poetką, opublikowała kilka tomików.

Dziś po pracy też trochę tłumaczę, ale nie są to regularne zlecenia, a poza tym wysiadywanie przez kilka godzin po ośmiu godzinach wysiadywania staje się już katorgą. Szukam jednak pierwiastka twórczego, czegoś, co mojej wegetacji nadałoby trochę sensu. Uschnę bez tego. Tłumaczenie jest aktem twórczym - w pewnej mierze... Choć tomik wierszy byłby lepszy...



kadewu 21:25:28 12/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Syndrom poniedziałku

Jutro poniedziałek - był taki program, emitowany oczywiście w niedzielę. Program drugi Telewizji Polskiej.. Minęły lata, skończyłam szkołę, a niedziele są ciągle ciężkie. Myśl o dniu jutrzejszym powoduje skurcz żołądka i odpływ sił życiowych.

 

Byle do piątku.



kadewu 17:20:25 11/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Mozaika

Jak mówią anglojęzyczni - it takes all sorts. A zatem dziś na zajęciach z francuskiego po lewej miałam L., Indiankę z Ekwadoru, a po prawej I. z Ukrainy. Wspólne ćwiczenie robiłam z B., Arabką pochodzącą z Anglii. Dalej: pięciu rodaków, Czeszka, 2 Finki, 2 Rumunki, 4 Kolumbijczyków,  Niemiec,  Brazylijka, Hiszpanka, Wietnamczyk...

Droga do domu - w ciepłej mżaweczce, nocą.



kadewu 23:02:47 8/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Poziom płaszczki

Moje samopoczucie leży na dnie oceanu, jak płaszczka. Samoocena, postrzeganie przyszłości, ocena teraźniejszości - nie czuję się na siłach. Mogę przespać pół doby, a ciągle nie mam dość. Bo sny są ciekawsze niż moje życie. Nie wiem, co jest prawdziwsze.

 



kadewu 21:41:33 5/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Nowe

Od przyszłego tygodnia we wtorki i czwartki będę chodzić na kurs. Chce mi się i nie chce. Jestem nauczycielką języka, wiem, ile to kosztuje wysiłku i jaki ogrom pracy mnie czeka. A ten język nie jest łatwy. Ale jest potrzebny, jest też piękny i doskonale komponuje się z muzyką... Z jednej strony boję się porażki - ja miałabym nie dać rady? - a z drugiej widzę, jak bardzo francuski jest mi potrzebny. Trochę przeraża mnie powrót do domu po w pól do dziesiątej wieczorem. Będę sztywna ze zmęczenia. Allez, les enfants.



kadewu 20:49:20 2/09/2011 [komentarzy 0] Komentuj





[178596] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.