Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


Pies w metrze

Dziś do metra wsiadł żebrak z psem. Jak to zwykle bywa, opowiedział o sobie i nastawił czapkę na datki. Niczego nie dostał. Myślę, że byłoby inaczej, gdyby pies trzymał czapkę w pysku.


Głosuj (0)

kadewu 19:04:06 31/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Wieża

Na co dzień mieszkam w wieży Babel, więc gdy na kilka dni pojechałam do kraju, brakowało mi i różnojęzycznego jazgotu, i kolorowych przechodniów... Tymczasem, kiedy wracając od fryzjera szłam ulicami rodzinnego miasta,  dobiegła mnie obcojęzyczna rozmowa. Starsza Cyganka pod oknem kamienicy pokrzykiwała do koleżanki dwa piętra wyżej.


Głosuj (0)

kadewu 13:15:28 28/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Dno dna

Dno dna to powiedzenie mojej mamy, ale takie raczej personalne. Ja dziś poczułam, że sięgam dna den w życiu zawodowym - nikomu przecież nie jest potrzebne to, co naprawdę umiem. Kroczę ścieżką, która nie prowadzi w żadne interesujące miejsce. I mam poczucie, że już nie zdążę z niej zejść. Chociaż Led Zeppelin pocieszali: "In the long run you can change the road you're on".  Szkoda, że nie umiem już czerpać mądrości życiowych z piosenek.


Głosuj (0)

kadewu 21:13:30 27/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Lody czarno-białe

Przypadkiem dowiedziałam się, że znajoma z pracy pochodzi z miasta P. Wspomnienia! Otóż w ciężkich dla mnie czasach licealnych stosowałam SMP - system małych przyjemności - który był mi nagrodą i motywacją. Jego ważnym składnikiem była jazda linią XY do końca - do miasta P. Tam udawałam się do niepozornego baru-baraku na najlepsze w świecie lody czarno-białe, czyli tak zwane afrykańskie. Doskonałe zakończenie udanego albo trudnego dnia w szkole. Trochę chodziłam, trochę nic nie robiłam, a potem wracałam do domu tą samą linią.

Czarno-białe lody. Wszystko było prostsze, chociaż wtedy... wtedy tego nie wiedziałam.


Głosuj (0)

kadewu 18:47:32 26/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Znaleziony bilet

Znalazłam zaginiony bilet miesięczny - a właściwie kartę - "podobną do bramy tryumfalnej". Jest na niej moje zdjęcie, ale to nic, i tak się cieszę, a życie stało się łatwiejsze.


Głosuj (0)

kadewu 22:03:44 25/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Transport miejski

Zgubiłam bilet miesięczny. Lecę na jednorazowych. Są to spore kartoniki, na których można robić notatki, ale ja nie mam czego notować - praca, dom, sen, praca. Moje życie jest kolekcją takich kartoników.


Głosuj (0)

kadewu 20:10:56 25/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Korek

Ciepłe popołudnie, autobus linii 36 grzęznący w korkach, nasilający się ból głowy. Po mojej lewej - czwórka barwnych młodzieńców. Ożywiona dyskusja - co jest najważniejsze w życiu: miłość, przyjaźń, praca? Po prawej - samotna dziewczyna - wyciąga telefon, dzwoni. "To ja. Jedziesz samochodem?"

Tego dnia byłam bardzo spóźniona.


Głosuj (0)

kadewu 11:43:42 14/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

O duszy

Na wiosennym placu zabaw para 60-letnich Hiszpanów. Ich wnuczek szaleje na zjeżdżalni. Mężczyzna - chudy, w okularach: ostatnio czytałem ciekawą biografię. Kobieta - mała, z dużą nadwagą, zagryzająca czipsy: Ja czytałam ostatnio książkę o duszy.

Dookoła stokrotki, śmiech dzieci.


Głosuj (1)

kadewu 23:09:52 13/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Los Neyli

Jot na placu zabaw jest żywym srebrem. Dziś spotkał koleżankę - mniej więcej trzyletnią Neylę, Mulatkę. Jej arabski tato spoglądał z kocyka. Jot wspinał się na zjeżdżalnię jak małpka, szalał nie do końca zgodnie z przepisami, bo wchodzenie tyłem jest o wiele ciekawsze od trybu, nazwijmy to, zwykłego. Neyla była absolutnie zafascynowana. Niczym małpka naśladowała każdy jego ruch i anarchistyczne zachowania. Każde z nich spotykało się jednak z niezadowoleniem taty. Nie rób tak jak chłopczyk. Nie tak jak chłopczyk... MOże to już początek treningu? Co dalej? Pewnie chusta. Neyla, dziewczynka z oczami jak dwa jeziora, w różowych spodenkach od dresu - co ją czeka?


Głosuj (0)

kadewu 20:41:57 11/05/2011 [komentarzy 0] Komentuj





[191943] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.