Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Po co komu smartfon


Po co komu smartfon

Okazało się prędko. Gdy w czwartek wróciłam do domu po 23.00, po spotkaniu z prof. Płatek, Joanną Piotrowską i Renatą Dancewicz poprzedzającym Kongres Kobiet i nie zastałam nigdzie kota, nabrałam podejrzeń, że wypadł przez okno. Początkowo nie chciałam w to uwierzyć, bo Janis nie jest głupia: 11 lat temu podobna przygoda zdarzyła się jej siostrze i odtąd Janis to chodząca ostrożność.

Ale nigdzie jej nie było.

Spadła po stronie ogrodu. Tam usłyszałam jej miauki. Ale ogród jest zamknięty: dostęp do niego mają tylko mieszkańcy z parteru. Zaczęłam do nich wydzwaniać, dobijać się do drzwi: sukces żaden, bo nikt przecież nie wpuści nieznajomej z dziwnym akcentem o północy do swojego domu, by mogła wejść do ogrodu, a klucza też niby nikt nie miał. La vie.

Przeczesywałam z pomocą smartfonowej latarki gęste zarośla w pobliżu płotu oddzielającego nasz ogród od sąsiedniej posesji. Przeklinałam belgijską florę, zresztą także i faunę: kiedy nasłuchiwałam kota, w gęstym żywopłocie mogły przecież szurać jeże, listy, inne koty i kto wie, co jeszcze. Po jakiejś półgodzinie zabłysły tam wreszcie  znane mi złote ślepia. Przywołana, Janis przyszła do mnie i dała się zanieść do domu.

To nie koniec historii, bo kot sikał krwią i wymagał wizyty u weterynarza. Ale dr G. nie znalazł żadnych złamań. Dał tylko zastrzyk, tabletki przeciwbólowe i zdroworozsądkowe zalecenia. Janis jest cała i zdrowa; minęło już 6 dni.

Powinnam, ale nie mogę zabezpieczyć okien dachowych. Jedno z nich otwarło się pod wpływem wiatru i Janis spadła trzy piętra niżej. Znaleziona - poobijana, poszła spać do łóżeczka Jota (bo dzieci są najcieplejsze, powiedział dr G.). Czuwałam do 2.00, kiedy to obudziła mnie, bo się na mnie mościła.

Zgubiła się, to jej szukałam, wiadomo. Zrobiłabym to samo dla Jota i dla przyjaciół też.

Smartfon się przydał, a zwłaszcza latarka.




kadewu 18:49:37 1/06/2016 [Powrót] Komentuj









[188186] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.