Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


Sąsiadki

Jot strzelił dziś bramkę w meczu, który jednak nie będzie uznany w rozgrywkach ze względu na niepełny skład drużyny Europa Kraainem.

Następnie sprowadził do domu kolegę z drużyny - i z klasy. Gorączkowo sprzątaliśmy, aby zdążyć usunąć pająki przed 14.20.

O dziwo, chłopcy bawili się w gry planszowe zamiast grać na smartfonach.

Nagle zadźwięczał dzwonek - przyszła przedstawić się pani sąsiadka z małym synkiem i panią mamą. Oczywiście mówiły jedna przez drugą, bo ludzkość tak ma, a szczególnie frankofońska. Uśmiechałam się dyplomatycznie i starałam nadążać. Młodsza z pań ma ośmioletnią córkę i dwuletniego Edwarda. - Właśnie jadł czekoladę - wyjaśniła pani babcia. - To oczywiste - powiedziałam, bo nie dało się skutków tej konsumpcji przeoczyć na jasnym obliczu Edwarda.

Rodzina ocenia, że wprowadzi się do domku obok za jakiś miesiąc. Na razie przepraszają mnie, że muszę znosić hałasy ekipy remontowej, ale to przecież, jak zapewniłam, w tych okolicznościach normalne.

Ze swojej strony ostrzegłam panie przed możliwością przeniknięcia mojego kota, Janis, do ich ogrodu. - Lubimy zwierzęta - zapewniła mnie młodsza.

Może nawet będziemy mieć życie towarzyskie.

Głowa nadal boli, ale mniej.

 

 



kadewu 16:38:04 23/09/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Siedem

 W piątek minie siedem lat, odkąd przybyłam do Królestwa Deszczowców.

Były to lata nieproste, ale i nienudne. W Polsce zostawiłam pracę, która mnie frustrowała, ale i rozwijała, żeby tutaj podjąć pracę w administracji, która wysysała ze mnie z siły życiowe, a następnie - żeby przez dwa lata nie pracować i zapadać się w niedobre stany.

Odkąd tu jestem, wydarzyło się wiele: skończyła mi się młodość, bo umarł mój ojciec i skończyłam czterdzieści lat.

Potem sama z siebie i bez niczyjego poparcia nieoczekiwanie znalazłam pracę, w której w ciągu trzech lat podwoiłam dochody; czyli obiektywnie nie jest źle. Ale ciągle nie mogę pracować w zawodzie; muszę zrobić drogi kurs, żeby uzyskać kwalifikacje przemawiające do tutejszego pracodawcy, dla którego mój piątkowy dyplom wydany przez najstarszą uczelnię Europy Środkowej jest zbyt wschodni.

Po drodze zaprzyjaźniłam się, kłóciłam się, zwiedzałam świat i Belgię. Odkryłam dla siebie i szczerze przywiązałam się do małego miasteczka Spa, którego ciepłe wody koją moje zmęczone mięśnie.

W ubiegłym roku pochorowałam się ciężko. Gdy leżałam pod tomografem, patrząc z tej trudnej perspektywy na grupkę lekarzy, którzy pochylili się nad monitorem komputera analizując nerwowo znalezisko w moim brzuchu poczułam, że jeszcze chętnie zostałabym na tym najlepszym ze światów. I tak sobie trwam.

Od tej pory, choć życie wymaga ode mnie łączenia wymagającej pracy zawodowej, bycia nauczycielką własnego dziecka, ogarniania jego treningów i meczów oraz śledzenia jego postępów w szkole belgijskiej, staram się podchodzić do niego mniej nerwowo i częściej stawiać siebie na pierwszym miejscu. Czasem to działa. Jak pisałam już tutaj, wiem, że nie znajdę czasu na w s z y s t k o; trzeba wybierać.

Za pół roku skończę 44 lata, a liczba to dla Polaka niełatwa; rozmyślał nad tym często i mój papa, co skończyło się u niego ciężkim zawałem serca. Ja póki co miałam tylko zawał śledziony, widoczny na tamtym sławetnym zdjęciu z tomografii, a o którym lekarze zapomnieli mnie poinformować.

A pogoda? Bywają miłe niespodzianki. Mimo ponurych prognoz na www.meteobelgique,  wczoraj nie mieliśmy ani ulewy, ani burzy, a dziś świeci słonko.

Teraz czeka nas jesień, a jest to najpiękniejsza pora roku w Belgii. Kasztany już są.

 

 



kadewu 12:52:24 17/09/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Dwa

Skończył się drugi tydzień mojej nowej pracy. Chyba już w panice nie ucieknę, tak myślę.

Prace czysto administracyjne, takiego wyboru dokonałam, w zamian za większe pobory. Zobaczymy, jak to podziała na moje wewnętrzne pofalowania.

A przecież nie po to studiowałam. Zgoda, nie po to, ale to nie szkodzi.

Przechodzę więc różne fazy, których się spodziewałam. Moszczę się i przyzwyczajam.

Ciągle zaczynam od początku, ciągle muszę do nowa, a na horyzoncie pięćdziesiątka. Ech.




kadewu 21:54:28 15/09/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Nie do wiary

Minął kolejny tydzień, w co trudno uwierzyć. Czas płynie szybko, gdy skończy się x lat (wg mojego ojca dwadzieścia. Coś w tym jest).

Kolejna niedziela i kolejna kawa w ogrodzie, na leżaku, w słońcu, gdy kot blisko.

Zmieniłam w tym czasie pracę, pożegnałam dawnych kolegów. Trochę melancholijnie, trochę mi lekko. Od jutra zacznie się nowy rozdział.



kadewu 12:39:05 3/09/2017 [komentarzy 0] Komentuj





[201218] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.