Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


Niedziela

Wiadomo, zgodnie z nazwą niedziela powinna być wypełniona nieróbstwem.

Zanosi się na deszcz, więc korzystając z ostatnich chwil słoneczka wygrzewam się w ogrodzie. Zakup różowego leżaka był jednak dobrym posunięciem.

Położyć stopy na trawie wciąż mokrej od rosy - to wielki przywilej w życiu.

Wypić kawę wśród kaczeńców i stokrotek - wielka nagroda.

A teraz przybywaj, jesienny deszczu.


 

 



kadewu 13:08:39 27/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Tyle lat

Piszę ten blog już od siedmiu lat. Zaczęłam na trochę przed wyjazdem z Polski do Belgii, w czasie przygotowań.

Jestem tutaj już siedem lat. Mniej lub bardziej regularnie piszę o tym co mi się przydarza - i  co o tym myślę.

Nie wiem, gdzie będę za siedem lat - mając lat pięćdziesiąt. Dziś jestem we Flandrii, na balkonie, słuchając śpiewu świerszcza w towarzystwie mojego trzynastoletniego kota. Kończy się lato. Na sąsiednim podwórku pomiaukuje inny, rudy kot zwany przez nas Jeanem-Claudem.

Jestem jednością z tą nocą tak bardzo, że mnie nie ma.


 



kadewu 22:23:01 26/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Nigdy więcej

Po długich wahaniach wybrałam się na "Dunkierkę". W kinie Stockel trwa festiwal filmów, co oznacza, że bilet kosztuje połowę ceny (3,5 euro). Trafiłam akurat na seans z francuskim dubbingiem - dziś, w piątkowy wieczór.

Krótko mówiąc: film antywojenny. Pokazuje odhumanizowanych bohaterów, bezimiennych młodych żołnierzy pragnących uciec z potrzasku, w jakim znaleźli się tkwiąc otoczeni przez Niemców we francuskiej Dunkierce.

Nie będzie łatwo.

Film jest bardzo realistyczny, ale nie naturalistyczny: unikniemy widoku, powiedzmy, wyrwanych wnętrzności, choć krew się leje, w statek uderza torpeda, a samolot spada do wody lub ląduje awaryjnie na plaży. Pada niewiele słów. I dobrze.

Nigdy więcej wojny.

Dunkierka to nadmorskie miasteczko będące w roku 1940 sceną masowej ewakuacji wojsk alianckich do Anglii. W filmie otoczeni przez Niemców, ściśnięci na plaży w oczekiwaniu na przeprawę przez La Manche, żołnierze  znajdują się w coraz bardziej gęstniejącej, klaustrofobicznej sytuacji - ciasny pomost mają zamienić na wnętrze statku, które tylko pozornie wydaje się wybawieniem.

Ewakuowano z Dunkierki 300 tysięcy żołnierzy. Im się udało. Pozwolę sobie zauważyć, że 300 tysięcy to także najwyższa szacowana liczba cywilnych ofiar powstania warszawskiego. Tym się z kolei nie udało. ("Decyzja o powstaniu było zbrodnią", powiedział generał Anders, którego piękna córka, Anglo-Amerykanka Anna Maria jest obecnie polskim senatorem).

I jeszcze nieśmiało zapytam, kiedy polska kinematografia sprezentuje nam światowej klasy kinowy obraz - na przykład właśnie o hekatombie ludności cywilnej w powstaniu warszawskim. Albo coś uniwersalnego o kampanii wrześniowej. Bo "Lotna" Wajdy już była. A film o Irenie Sendler też już zrobił kto inny.

Na południu Belgii są niskie góry, Ardeny. W tym niskich górach jeszcze w latach 90. XX wieku znajdowano szczątki żołnierzy z II wojny światowej. To ciągle jest historia najnowsza.

Mam wiele szacunku dla krwi przelanej w słusznej sprawie. Ale potrzeba nam pamięci. I po to się robi filmy. W przypadku "Dunkierki", jak sądzę, Oskar za montaż i dźwięk będzie oczywistością.

Dunkierka (2017). Reż. Ch. Nolan. Grają: K. Branagh, F. Whitehead, J. Lowden.



kadewu 22:40:05 25/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Oddzielona

Wróciłam z Polski, gdzie Jot zdawał egzaminy w polskiej szkole internetowej, takiej z egzaminami w realu, a konkretnie w Sosnowcu,  gdzie i matka chodziła do szkoły w latach pańskich 1989-1993.

Pobyt trwał trzy dni, a zapełniłam go pocieszaniem Jota, czekaniem na Jota pod salą egzaminacyjną i słuchaniem opinii innych rodziców ("Norwegowie to debile". "Szkoci to debile, bez nas by zginęli. Nie umieją mówić po angielsku, do Stanów zabierają tłumaczy". "Nie trzeba czytać za dużo książek. Znajomych dziecku się od tego coś porobiło i teraz jeżdżą po psychiatrykach".)

Po za tym odwiedziłam grób dziadków i rodziców, dokąd zaniosłam świeże róże z ogrodu.

Ale najpierw wyszorowałam mieszkanie w domu rodzinnym, gdzie się zatrzymałam, a o które wraz z siostrą nie unikniemy sporu z wujem.

Było chłodno i upalnie, a następnie spadł deszczyk. Byliśmy na lodach, pizzy i shoarmie. i w egzotarium, gdzie z sadzawki wyłaziły żółwie czerwonolice.

A w czwartek terroryści zaatakowali w Barcelonie, podkopując ponownie moją wątłą wiarę w człowieka. Wychowałam się na telewizji pełnej wybuchów autorstwa ETA i IRA; dosyć mam złych wieści.

Lecąc do Charleroi następnego ranka czułam się mocno niepewnie. Zwykle następstwem ataków terrorystycznych jest wzmożona czujność na lotniskach i w innych newralgicznych miejscach, ale tym razem nikt nawet nie przyjrzał się mojemu paszportowi, nie mówiąc o jego zeskanowaniu.

Kiedy lądując przechodziliśmy przez chmury, mocno nas wytrzęsło - inni pasażerowie piszczeli, ja siłą woli skupiałam uwagę na "Poetyce" Adama Kulawika; nie polecam tego chwytu jednak niefilologom. Sama miałam pewne trudności ze zrozumieniem tekstu o rodzajach stóp, częściowo przez wstrząsy, częściowo przez lata przerwy.

Zaś Jot jest już uczniem szóstej klasy.

 

 



kadewu 22:42:49 20/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Autobusy i metro

Jest sezon ogórkowy. Autobusy są przekierowywane, pasażerów mniej niż zwykle. Wygląda, jakby wszyscy wyjechali na wakacje wraz ze swoimi dziećmi. Tak, ten nasz współczesny luksus wakacji.

Najczęściej rano, około ósmej, jestem sama w pojeździe. A że tenże autobus linii 76 ma objazd, trasa zaczyna się koło mojego domu. Muszę tylko minąć fryzjera i już.

Ranki są chłodne, rześkie i często wilgotne. Powietrze łaskocze moje gołe stopy w trampkach albo sandałkach. Kiedy docieram do autobusu, jest już parno. Chłodno i jednocześnie ciepło, tak może być tylko w Belgii latem.

Co drugi dzień mamy ulewę: z nieba spadają tony wody. We wtorek serwis Meteobelgique ogłosił, że mamy jesień.

Cóż, trzeba z tym żyć.

Po autobusie wsiadam w metro, również puste, jakby porzucone. Oczywiście zaludni się 1 września. Ale na razie dobrze jest, jak jest: przestrzeń, można obserwować ludzi.

 

 



kadewu 22:17:32 11/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Rok we krwi

Za cztery dni minie rok, odkąd choruję na zakrzepicę. Kilka dni temu, po powrocie z wakacji, poszłam na wcześniej umówioną wizytę do szpitala klinicznego St. Luc, gdzie bywałam wcześniej w innych sprawach. Po niemal rocznym wycieraniu korytarzy szpitala Parc Leopold bez większych korzyści dla zdrowia, postanowiłam, że czas na zmianę.

Pan profesor H. nie był zadowolony, bo nie przeczytał wcześniej moich akt (wszelako wysłałam je trzy tygodnie wcześniej). Kiedy przez nie przebrnął, wyraził swoje niezadowolenie z przebiegu leczenia i faktu, że przeszłam cztery tomografie. Cóż, nie zleciłam ich sobie sama... Powiedział mi, że istnieją jeszcze dodatkowe cztery mutacje, których "w prywatnym szpitalu Chirec" mi nie zbadano - tu dostałam skierowanie od ręki.

 Przyszły już pocztą pierwsze wyniki i opis wizyty. Poziom D-dimerów mam w normie, a na wyniki badań mutacji poczekamy do września.

Mam wrażenie, że zrobiłam krok w dobrym kierunku. Prof. H. uważa, że mogę się poddać operacji oka; że zakrzepicę wywołała operacja brzuszna i pigułka. Ale też, że blokada żyły wrotnej tam już pozostanie( a stent? A może stent?) , a zawał śledziony, cóż, nie ma znaczenia.

Szlachetne zdrowie itd.

Następnego dnia pojawiłam się w szpitalu Parc L. na badanie opróżniania żołądka i bum, okazuje się, że na tym polega mój problem: opróżnia się leniwie. Nazywa się to gastropareza i wywołane jest chorobą nerwu. Po leczeniu farmakologicznym pozostaje zastrzyk z botoksu w żołądek.

Powiem szczerze, że miło byłoby coś normalnie zjeść nie zwijając się z bólu po fakcie. Kto wie, może jeszcze, pewnego dnia, ta chwila nastąpi.

 

 



kadewu 12:53:33 5/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Nie zgadzam się

Odeszła z tego świata Wanda Chotomska, niezrównana wierszokletka dla dzieci, przyjaciółka Mirona Białoszewskiego, osoba wielce autonomiczna (w latach stalinizmu malowała paznokcie), rocznik '29. Pracowali razem z Mironem w jednej redakcji; pisywali wspólnie wiersze i powieści; można dostrzec w ich twórczości wzajemne wpływy.

Tak sobie dziecinnie myślę, że to niesprawiedliwe, że polska literatura i sztuka traci ostatnio wybitnych twórców. Zawsze odchodzą za wcześnie. Jeszcze maja siły twórcze. Jeszcze mogliby coś napisać, zagrać. Stworzyć.

Dawno, dawno temu przeczytałam o niedobrej gospodyni, co swego osła biła, "i tym biciem zła kobieta bardzo osła osłabiła".

Wtedy nie wyobrażałam sobie nawet, że zobaczę kiedyś żywego osła. Nie od razu też wiedziałam, że Wanda Chotomska jest autorką tych słów: ktoś oderwał okładkę książki.

Niedawno przeczytałam książkę-rozmowę z Wandą Chotomską; widać było, że to pożegnanie. Tym niemniej - szkoda wielka.



kadewu 22:00:15 4/08/2017 [komentarzy 0] Komentuj





[201218] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.