Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
kadewu JEDNYM OKIEM


Koniec roku; sprzątanie

Siedzę przy stole i jestem kompletnie epuisee... wyczerpana.

Od dwóch dni nie ma na stacji metra mojego pana żebraka; nie dałam mu więc bułki z powidłami na święta. Dokarmiam go co jakiś czas. Nie ma mam złudzeń; to grzeczny facet w wieku mojego ojca, ale na dłoni ma tatuaż, który dowodzi, że był kryminalnym.

Jutro do Polski. Do kota przyjdzie niania - ta sama, co zwykle. Powrócę na początku stycznia.

Dojmująca wilgoć w powietrzu przy temperaturze około pięciu stopni lub mniej sprawia, że dygoczę z zimna. I marzę o Hiszpanii. Wieczorami, żeby zasnąć, muszę wziąć gorącą kąpiel.

Ale dziś jest plus osiem; da się nawet iść z rozpięta kurtką.

Czekoladki kupione.

Chcę spać, odespać. Czy to możliwe?



kadewu 20:37:22 22/12/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Profesor Narutowicz

Moja mama urodziła się w domu przy ulicy Narutowicza.

Gabriel Narutowicz.

Wiecie, kto to był? Polak. Szwajcarski profesor, hydrolog, minister w rządzie II RP, który dość jednak nierozważnie zgodził się kandydować na stanowisko pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Wybrany 9 grudnia głosami lewicy, (żydowskiej) mniejszości i PSL Piast, zaprzysiężony 11 grudnia, zabity strzałami w plecy 16 grudnia 1922 r.

Żydowski pachołek, mason, bezbożnik - z takimi słowami wyszli w tych dniach na ulice prawdziwi Polacy. W takiej atmosferze zginął ten prawy i uczciwy Polak zabity przez malarza o prawicowo-mesjańskich poglądach, Eligiusza Niewiadomskiego.

Akty terroru były rzadkością w historii Polski; można zliczyć na palcach jednej ręki królów, książąt czy ogólnie władców polskich, którzy gwałtownie rozstali się z życiem ginąc z rąk politycznych przeciwników. Niech tak pozostanie.

(Piłsudski i Narutowicz, źródło: Wikipedia)

In brief: December 16, 2017 marks the 95th anniversary of the assasination of the first Polish President Profesor Gabriel Narutowicz shot in his back by painter Eligiusz Niewiadomski. Terrorist attacks have never been an established part of Polish history. Let us not change it. Never more.



kadewu 20:34:04 16/12/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Język Europy

Praca w największej korporacji Europy ma też kulturalną stronę. Czasem organizowane są wydarzenia - konferencje, projekcje - podczas których mogę nakarmić moje stare ja, to znaczy zaspokoić głód filologiczny. Tak było w ubiegły piątek, gdy prelekcję pt. "Czy istnieje literatura europejska?" wygłosił u nas Richard Miller, belgijski profesor filozofii i były minister.

Czy literatura europejska istnieje, czy nie? Naturalnie - i tak, i nie. Nie mamy przecież wspólnego języka (inwestujmy w tłumaczenia - nawołuje Miller; nie ma przecież europejskiego medium, a mająca paneuropejski zasięg telewizja pozostaje w rękach udziałowców egipskich). Mamy za to wspólne tropy i tematy. Wyjątkowa w wymiarze światowym jest tradycja tragedii greckiej (i teatru w ogóle). Islam na przykład - zabraniając przedstawiania postaci ludzi i zwierząt - teatru nie wykształcił. Wyjątkowo - teatr zaistniał w Turcji... Innym tropem literatury europejskiej jest zemsta; kolejnym - tradycja rycerska i dworska oraz topos spotkania miłosnego dwojga kochanków. Tematy te w zasadzie przenikają całość literatury, jaka ukazywał się w Europie od średniowiecza.

Literatura europejska według Millera opiera się na takich wartościach jak godność, prawa i wolności osoby oraz humanizm. Przepełnia ją wiara, że istota ludzka, choć niedoskonała, może stać się lepsza. Bo ta istota ludzka jest zdolna do krytycznego myślenia.

Pytań jest wiele, odpowiedzi - mniej. Czym jest duch Europy, czym jest duch narodu?

Według Millera największy kłopot w tym, że terytorium europejskie nie stało się tematem literackim, że nie zostało przedstawione w literaturze (Amos Oz pewnie nie zgodziłby się tutaj mówiąc, jak 4 lata temu we Flagey, że literatura powinna być jednak lokalna, bo powieści dziejące się "tu i tam" są dobre w poczekalni na lotnisku). Z drugiej strony pamiętajmy też, że dobra literatura/dobry autor nigdy nie ocenia swoich bohaterów, pozostawiając to zdanie czytelnikowi.

PS. "Słowa nie są za darmo".

Drugie PS. Jako komentarz pozwolę sobie tu zamieścić fragment mojego raportu z wieczoru ze słoweńskim pisarzem Drago Jancarem, jaki odbył się w księgarni PassaPorta w grudniu 2010 roku:

Zapytany o odrodzenie idei zbiorowej duszy wewnątrz zjednoczonej Europy, o której mówił Jacques Delors, Drago Jančar zdecydowanie wskazał na aspekt kulturowy, nie zaś ekonomiczny, jako wspólny mianownik mający integrować Europę. W ten sposób odniósł się krytycznie do niedawnego berlińskiego wystąpienia prezydenta Europy Hermana Van Rompuya, kładącego nacisk na wymiar ekonomiczny członkostwa w Unii.


W odpowiedzi na klasyczne - i naturalnie bardzo ogólne - pytanie o znaczenie pisarza i literatury we współczesnym świecie, Jančar odrzekł, że to, co głębokie i piękne, ma szansę mimo wszystko przetrwać. - Nie wszystko zginie. Jest nadzieja. Stanowimy ogniwo między przeszłością i przyszłością - zakończył odpowiedź.


Ostatnie pytanie sesji zabrzmiało dramatycznie. - Jak żyć w epoce konsumpcjonizmu? Czy rzeczywiście jest jeszcze przyszłość [dla intelektualistów]?


Pisarz podtrzymał optymistyczny ton, jaki pobrzmiewał wyraźnie w jego poprzedniej odpowiedzi. Jego rada brzmi: nie zapominajmy o przeszłości, połączmy ją z przyszłością. Oczywiście naiwnością byłoby oczekiwać, że nie popełnimy ponownie starych błędów. - Co ma być, to będzie. - spuentował Jančar.


Po serii pytań zadawanych przez Pavla Ocepka do dyskusji zaproszono publiczność. Padły tu pytania dotyczące głównie relacji Słowenia - Unia Europejska. Komentując kwestię nieistniejącej literatury europejskiej i braku wspólnego mianownika, wokół którego mogłaby się ona kształtować, Drago Jančar ostrzegł przed pokusą postrzegania narodów przez pryzmat stereotypów. Przykładem takiego uproszczonego odbioru literatury słoweńskiej jest - według pisarza - nadawanie jej etykietki "melancholijności".

 

http://www.millerrichard.be/



kadewu 15:15:33 10/12/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Czarna płyta

Po drodze było trochę nieoczekiwanych przygód, ale ostatecznie wczoraj po raz pierwszy zagrała u mnie czarna płyta.

Tęsknota za gramofonem przyszła nagle, w ubiegłym roku. W kwietniu, w Nowym Jorku, znajomi zaprezentowali nam za pomocą tego medium imponującą kolekcję (najczęściej bluesowych) nagrań live. W związku z tym wróciły do mnie wspomnienia mojego sprzętu z czasów dzieciństwa, gramofonu z radiem "Sudety" - i płyt, które - świadomie lub mniej - gromadziłam od 1988 r. Myślałam, że podaruję sobie sprzęt grający na urodziny w marcu, ale finanse trzeszczały; trzeba było poczekać na lepsze czasy. Te nastąpiły niedawno.

Chciałam kupić coś przyzwoitego albo chociaż znośnego, do czego będzie można w przyszłości dokupić porządne kolumny. Stanęło na hiszpańskim Lausonie. Kiedy się wzbogacę, zafunduję sobie coś audiofilskiego (właśnie, muszę sprawdzić kupony loterii hiszpańskiej z sierpnia...zaraz... może nie trzeba już chodzić do biura...).

Pierwsze moje nowe-stare płyty to remastery Dire Straits: "Love Over Gold" i "Brothers in Arms". Od wczoraj grają, grają i grają.

Potem dokupię coś z klasyki, może Purcella? Mozarta? Na razie ideałem odpoczynku jest dla mnie wyciągnięcie się na kanapie, gdy gra "Telegraph Road". To przepiękna suita autorstwa Marka Knopflera, a w warstwie tekstowej - historia miasta, które powstało jako osada zbudowana przez pionierów, następnie rozrosło się, a potem podupadło - zaś świadkiem tych przemian była linia telegraficzna.

Czy ktoś jeszcze wie, co to jest telegraf?

Czy ktoś wie, co to jest gramofon?



kadewu 12:37:46 3/12/2017 [komentarzy 0] Komentuj





[223926] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2018
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2017
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.