Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


Grono przyjaciół w ogrodzie

Odsiedziałam wczoraj u lekarza rodzinnego półtorej godziny. Oczywiście, umówiona byłam na konkretną, ale wynikło opóźnienie. Jak zwykle w piątek, jak zwykle to się mnie właśnie zdarza. Ale jaki z tego zysk? Wysłuchałam w grającym sobie w tle radiu BBC kilku audycji, w tym programu o Epikurze.

W oparciu o epikureizm każdy powinien zadać sobie trzy zadania:

- przeprowadzić audyt swoich pragnień; to pozwoli je zredukować do niezbędnego minimum;

- napisać swój nekrolog - aby zobaczyć, dla jakich wartości się żyje;

- wyrazić uznanie dla swoich przyjaciół - a najlepiej zawsze jadać razem z nimi posiłki (Epikur jadł chleb, oliwki, czasem ser, i pił wodę; umarł na kamicę nerkową).

Wbrew potocznemu pojęciu, epikureizm nie jest filozofią maksymalizacji przyjemności; jest nawoływaniem do trzeźwego  rozumowania. Mnie utkwiło w pamięci jedno efektowne zdanie Epikura, jeszcze z czasów mojego liceum: gdy my jesteśmy, nie ma śmierci; gdy jest śmierć, nie ma nas. Ergo: nie ma się co bać...

To był pożyteczny dzień.



kadewu 18:13:27 25/11/2017 [komentarzy 1] Komentuj

Nieodwracalne

Gdzie nie spojrzę, jesień trwa w swoim nieodwracalnym dążeniu do rozpadu. Czy żółte liście nie mogłyby dotrwać w tym stanie do wiosny? Wkrótce zerwie je z drzew jakiś huragan albo inny orkan.

Coraz trudniej jest wychodzić rano na wilgoć i chłód, aby wracać w zupełnym mroku jedenaście godzin później. To jest bowiem ta trudniejsza połowa roku.

 


Tymczasem szczęśliwy jest mój kot, który rano zostaje pod wełnianym kocykiem, a wita mnie wieczorem płacząc z udawanego głodu mimo pełnych miseczek. 

Czasem uda się coś poczytać, choć wieczorami przez większość dni oczy zawodzą mnie już zupełnie, czytam więc krótko i jedynie to, co warto. Korespondencja między Szymborską a Filipowiczem - w której oczywiście kwestia kota zajmuje poczesne miejsce, bo już z tytułu się dowiadujemy, że "Najlepiej w życiu ma twój kot" - zawiera czasem zdanie zupełnie perłowe. Z książki tej zapamiętałam najlepiej, jak Filipowicz pisze Szymborskiej: "masz bardzo piękne piersi". To jedno z tych zdań, dla których warto męczyć wzrok.

A mnie do spisania pozostają wrażenie ze spotkania z Suzanne Vegą (czerwiec) i uczestnikami Transpoezji (wrzesień), które tutaj - prędzej czy później - można będzie przeczytać.



kadewu 12:35:56 19/11/2017 [komentarzy 0] Komentuj

Miasto o najkrótszej nazwie

...jaką znam to Spa oczywiście. Odkąd trafiłam tu po raz pierwszy w śnieżny lutowy dzień 2011 r., jest to moje ulubione miejsce w Walonii, a może i w całej Belgii. Głównie za sprawą ciepłych źródeł, zanurzenie się w których znosi ból i zmęczenie.

Widok na miasto z kolejki górskiej

Jakby skocznia

Wybraliśmy się tu z Jotem po raz pierwszy od roku - korzystając ze świątecznego tygodnia, przyjechaliśmy na dwa dni z noclegiem. Chlapanie się w basenie wzmaga głód, więc po trzech godzinach relaksu pobiegliśmy do naszej ulubionej pizzerii Tectis.

Dawne łaźnie

Smakowało nam wybornie, jak zawsze. Tyle że być może jedliśmy tam po raz ostatni - Angelo chce odstąpić lokal. Z powodu choroby. Jest już po sześćdziesiątce, choć dzieci ma malutkie - co będzie dalej?

Zamówiłam na koniec prawdziwe włoskie espresso.

Tyle muzyki u niego wysłuchałam... Wszystkie te piękne chansons, Aznavour i Gilbert Becaud, no i Dalida.

Lokal odstąpię

Doskonale się tam siedziało w pobliżu opalanego drewnem pieca, gdy na dworze deszcz i wilgoć, a czasem nawet śnieg. I doskonale się słuchało historii o młodym Sycylijczyku, który jako czeladnik obrywał po głowie za źle przygotowane ciasto do pizzy, i który 44 lata temu przyjechał szukać lepszego życia do Verviers*, a 26 lat temu założył tę właśnie pizzerię.

To lokal, do którego, jak się wydaje, nikt nie przychodzi, bo znajduje się tuż za centrum miasteczka. A jednak, jeśli już przyjdzie tu zbłąkany klient (jak ja przed siedmiu laty, uciekająca przed śnieżycą), to docenia szybko autentyczną włoską kuchnię. Czasem zajęty jest jeden stolik, czasem trzy, choć miejsca w dwóch salach jest sporo. Czasem zadzwoni ktoś po pizzę na wynos. Czasem w lokalu jest żona Angelo, młoda Arabka, a czasem nie - bo jest akurat u matki w Maroku. Z miny Angelo można się wtedy domyślić, że nie jest z tego powodu szczęśliwy. I tak, za każdym razem chudszy i starszy, wita gości dorzucając drew do pieca i pytając o to, czy życzą sobie oliwy czosnkowej. Z młodszymi chętnie formuje i przyprawia placki pizzy, które potem pozwala im wsadzić do pieca.

Po 44 latach Angelo zachował włoskie "r". Menu pizzerii pełne jest wzruszających literówek - ale jakie ma to znaczenie... Ponieważ pizza, makarony, krewetki, lody i kawa są wyśmienite. Ten mój wpis niech będzie w całości pochwałą kulinarnej prostoty, która zawsze okazuje się najlepsza.

Tectis to wyjątkowe miejsce, o którym pisałam między innymi tutaj:

http://kadewu.blog4u.pl/archiwum-2014-7.html

Na Facebooku pizzeria ma też swoją stronę:

https://www.facebook.com/emmanuelcocli/

Niełatwo się pogodzić z brakiem czegoś i kogoś, kto w dobrym znaczeniu przyzwyczaił nas do swojej obecności.

*w Verviers urodziła się Violetta Villas

In brief: as we had practically a full week off, together with Jot we went to our favorite town of Spa. When we went out to eat at night, it turned out that our favorite pizza place is closing due to the owner's illness.



kadewu 19:54:28 4/11/2017 [komentarzy 1] Komentuj

Mijanie

Właściwie co roku o tej porze wspominam o utworze "Sir Gawain i Zielony Rycerz". To średniowieczny angielski poemat, którego akcja zaczyna się w okresie Bożego Narodzenia, ale rozkręca się na dobre 2 listopada.

W tym czasie w powietrzu krążą duchy przeszłości.

Myślimy o przemijaniu, marności naszej doczesnej skorupki, o tym, co po nas pozostanie.

O śmierci i kruchości bytu myślę właściwie na co dzień. Nie odwiedzam grobów bliskich pierwszego ani drugiego listopada; wolę inne terminy, a pokazówki to nie mój styl. Ale na początku listopada o przemijaniu myśli się tym łatwiej, że schyłkowe nastroje potęguje jesienna aura: zamiera wegetacja, na ziemię spada chłód. Dziś po dwugodzinnym spacerze zgrabiały mi do kości dłonie, choć termometr pokazywał 13 stopni. Zwodniczy to czas. Sir Gawain wyrusza na wyprawę, by dotrzeć w głąb siebie - tam, gdzie czają się jego lęki i słabości. Przesunęliśmy zegary o godzinę wstecz; zaczęła się ta trudniejsza pora roku.

 




kadewu 23:22:28 1/11/2017 [komentarzy 0] Komentuj





[210098] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2018
Styczeń
2017
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.