Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
kadewu JEDNYM OKIEM


I znowu chłód

Wiosna cofnęła się o krok i patrzy. W Hiszpanii śnieg, co mnie trochę martwi, bo chciałabym tam znowu wygrzać kości.

Wyprawa do Auderghem i z powrotem; w metrze spotkanie dwojga polskich bezdomnych.

Poniedziałek, początek. Człowiek boi się zawsze raczej zakończeń, w tym definitywnych.



kadewu 14:41:18 29/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Wybuchła wiosna

Wznowiłam swoje uczestnictwo w kursach językowych: spaceruję raźno wzdłuż alei H., a potem alei O., by po niecałych 2 km dotrzeć do liceum imienia C., gdzie mieści się moja szkoła wieczorowa.

A wokół wreszcie wiosenne widoki.

Rozkwitły już magnolie. To jedno z arcydzieł tutejszej natury. Magnoliowy śnieg, który tworzą opadłe płatki...


 



kadewu 19:31:50 24/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

O, kraju mój

W sobotniej "GW" przeczytałam wywiad z prof. Balcerowiczem  i poczułam się dość okropnie.

Tekst dotyczy OFE, a w ogólności reformy emerytalnej, która (częściowo) weszła w życie w 1999 r.. Polacy mieli oszczędzać na kontach emerytalnych w ZUS-ie i poza nim - w otwartych funduszach emerytalnych po to, aby emerytura była wyższa i bezpieczniejsza.

Niedawno obniżono składkę wędrującą do OFE, aby to ZUS mógł pobierać większe kwoty z naszych pensji brutto. ZUS jest od lat pod kreską; niczego nie inwestuje, wpływy wydawane są na bieżąco na świadczenia teraźniejszych emerytów i rencistów.

OFE inwestuje asekuracyjnie, głownie w obligacje skarbu państwa, co oznacza, że w dużej mierze finansuje je państwo.

Nie tak miało być.

Państwo najwyraźniej chętnie przejęłoby środki zgromadzone na OFE. Balcerowicz nazywa to trafnie nacjonalizacją, czyli wywłaszczeniem.

Jest mi smutno - od 1999 r. zgromadziłam w OFE tylko xx złotych, ale... sądziłam, że będą mi służyć. Sądziłam, że zawarta kiedyś umowa obowiązuje. Że jako osoba pracująca uczciwie za bardzo marne pieniądze będę mogła liczyć na dywersyfikację emerytury.

ZUS szacuje, że będę miała emeryturę w wysokości ok. 300 PLN; w zasadzie powinno starczyć na aspirynę i tyroksynę. Nie wiem, co z bułkami.

Można się śmiać, można płakać; szkoda słów.

Jestem pewna, że skok na OFE nastąpi, w tej, czy innej formie: albo składka będzie dalej minimalizowana, aż II filar straci na wartości, albo państwo je znacjonalizuje w imię ratowania budżetu, bo kryzys, bo...

Czuję się zupełnie, hm, nieparlamentarnie.



kadewu 11:57:52 22/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Pożegnanie

Pożegnaliśmy dziś dzielnego psa, Brajana. Trzeba było skrócić jego cierpienia - nie mógł chodzić ani jeść.

To cholernie smutne. Przemijanie jest przykre, nieestetyczne, rozczarowujące. Nawet, jeśli dotyczy starego psa.

Był najłagodniejszym psem świata. Między palcami miał błony pławne - po babci, spanielce noszącej imiona Sonia Patrycja.

Szesnaście lat temu przywiozłam do domu czarną, przestraszoną kulkę.

Byłam dziś ponad tysiąc kilometrów od niego i nie mogłam pogładzić jego mądrego pyska.

To tylko pies, to aż pies.



kadewu 18:52:06 19/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Ku pamięci

Wczoraj przed snem czytałam "Tygodnik Powszechny", numer poświęcony powstaniu w getcie warszawskim. To nie jest dobra lektura do poduszki. Fragmenty pamiętników znalezione w jednym z bunkrów... Wspomnienia więźnia, który zbiegł z Treblinki... żyje do dziś - jeden z niewielu ocalałych.

Dwadzieścia lat temu byłam w Warszawie, na terenie getta, w pięćdziesiątą rocznicę powstania. Było pięknie, ciepło; w powietrzu wisiała jakaś słodycz. Trudno było nie myśleć o tamtej karuzeli, która wirowała, podczas gdy płonęło getto. Tamten kwiecień to czas mojego największego życiowego sukcesu - drugie miejsce w olimpiadzie języka polskiego; nie muszę zdawać matury, nie muszę zdawać na studia...

Dwanaście lat temu zamieszkałam w cichym bloku znajdującym się w sercu getta. Muranów powstał na gruzach getta, w których na pewno są - bo muszą być - szczątki powstańców. Mieszkam na Karmelickiej, pracuję na Miłej. Tamta ziemia przesiąkła krwią. Aż dziwne, że nocą nie słychać było rozmów, krzyków.

To była walka bez najmniejszej szansy na zwycięstwo.

Nikt chyba nie wie, co czuł Anielewicz w bunkrze na chwilę przed odebraniem sobie życia.

Korczak w pierwszym dniu powstania zakłada nowy mundur majora Wojska Polskiego - on, lekarz wojskowy w stanie spoczynku, który był pacyfistą i nienawidził wojny - i odchodzi na pewną śmierć.

Niech pamięć o Was nie przeminie.



kadewu 15:54:15 17/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Możliwość wybuchu

Dziś w metrze linii 1 z koniecznością przesiadki do metra linii 5. I ogłoszenie, że są utrudnienia i opóźnienia. I myśl, że może - a zawsze może - zdarzyć się na przykład zamach.

Dojechałam tam, gdzie chciałam i bez opóźnień, ale ta myśl, że atak w metrze jest zawsze możliwy, bo byłby efektowny i skuteczny, nie opuszcza mnie.



kadewu 16:26:35 16/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Gwiazda zwana Słońcem

Uderzyło dzisiaj lato. Wyciągnęłam się na trawie na placu zabaw. Obok fińskie dzieci skakały w gumę. Słońce roztopiło mnie jak masło.

Za szybko ta zmiana.



kadewu 22:21:41 14/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Wszechświat

Dziś po raz drugi wybieramy się do planetarium. Planetarium jest równie małe jak Belgia, choć oczywiście wszechświat jak wszędzie.

Obejrzeliśmy film dla maluszków - o konste... konstelacjach... i układzie słonecznym; dziś Kojot opowie nam, jak to się kręci.



kadewu 12:00:09 13/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Ferie w kinie

  Staliśmy się kiniarzami. Kino za rogiem, dwa tygodnie ferii, wiadomo. Ostatnio obejrzeliśmy "Les Croods" ("The Croods"), "Tada" ("Tad l'Explorateur") i film pt. "Boule et Bill". Pierwszy z nich to  amerykański standard z życia rodziny jaskiniowców; "Tad" wyróżnia się tym, że jest to produkcja hiszpańska, której akcja dzieje się w USA i Peru - uciekamy przed inkaskimi  mumiami; ostatni film to ekranizacja belgijskiego komiksu z życia pewnej rodziny - koprodukcja francusko-walońska. Żaden z tych filmów nie zostaje na dłużej w pamięci, choć nie wywołuje też urazu. Siedmiolatek bawił się dobrze, a ja ciągle wspominam "Ernesta i Celestynę".



kadewu 10:59:08 12/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Wiosna?

Słońce świeci, kwitną wiśnie, ale jest zimno. Ale dziś spadnie deszcz, więc na pewno się ociepli.


To najzimniejsza wiosna od lat.


Stokrotki wypuszczają nowe kwiaty.

Jest nadzieja.

Fota autorstwa Jota.



kadewu 11:10:02 8/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Cel

Zastanawiałam się, po co kilka lat temu zaczęłam pisać tego bloga. Otóż na pewno nie po to, by się wywnętrzać - ekshibicjonizmu nie cierpię. Nie chciałam też tworzyć pamiętnikowej persony - jakiegoś lepszego ja, żeby jeszcze bardziej rosło mojego ego. Chciałam raczej podzielić się myślami, jakie czasem mnie prześladują, a czasem przemykają jako krótkotrwałe wrażenia. Czyli je zachować, i to bardziej dla siebie, bo w czytelników nigdy nie wierzyłam - kto by tu zaglądał i poświęcał czas na czytanie? Dziś nikt nie poświęca czasu na nic, co wymaga poświęcenia czasu. Widocznie robię się już stara i zgorzkniała.

A zatem miało być wrażeniowo i niekoniecznie intelektualnie. Bo nawet jak się chce czasem wyrżnąć łbem w ścianę - to przecież nie będę o tym pisać.



kadewu 16:08:29 4/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Konkurs

Właśnie wyczytałam:

http://porteuropa.eu/praca/blog-medialny/5147-konkurs-dziennikarski

 

Może ktoś się skusi.



kadewu 19:47:59 2/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj

Dzień trzmiela

Wczoraj przebudziły się trzmiele, dziś  motyle. Jest słonecznie, zimno i wietrznie; drzewom nieśmiało zaczynają otwierać się kwiaty. Kwitną też mlecze, więc jest też nadzieja na MUCHACZE w przyszłości.

Zamiast tramwaju linii 39 jeździ dziś autobus; tory zerwane, remont wre. Wycieczka do urzędu gminy po kartę postojową zakończona całkowitym sukcesem, wycieczka do gabinetu lekarskiego po zapomniany rachunek również.

Znaleźliśmy biedronkę; ale czy była martwa, czy zahibernowana - nie wiemy.

 



kadewu 14:18:46 2/04/2013 [komentarzy 0] Komentuj





[178596] ||Strona Główna
[4] ||
Księga Gości
[Dodaj do Księgi]


Dodaj do Ulubionych
Kadewu żyje, by czytać i czyta, by żyć. W pozostałym czasie rozmyśla i śpi. Mówi rzadko. Rocznik 1974.



Archiwum

2017
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2014
Grudzień
Listopad
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2010
Grudzień
Wrzesień
Sierpień



Ulubieni




Linki

kultura w Brukseli
piękny blog


kadewu
JEDNYM OKIEM: Uwagi Kadewu na temat otaczającego ją świata z uwzględnieniem wynalazku pisma. Czyta jednym okiem, bo drugie nie działa.